Kalendarium imprez
Błysk pamięci –fotograficzny portret Marcelego Bacciarellego (1939–1996)
12.11.2026 – spotkanie poetyckie z Krzysztofem Grzechowiakiem pt.”Nieodwracalne straty”. Czytanie tekstów– autor i Jan Kaja.
Krzysztof Grzechowiak – ur. 1.10.1955 r. we Wrześni. Poeta, recenzent, bibliofil. Debiutował w 1980 r. w „ Radarze”. Publikował w „ Nurcie”, „ Okolicach”, „ Tytule”, „ Zeszytach Poetyckich”, „ Okolicy Poetów”, „ Akancie”, „ Kwartalniku Wrzesińskim” piśmie filozofów „ Filo- Sofija”, „Toposie” i prasie codziennej. Jego wiersze znalazły się w almanachu młodej poezji wielkopolskiej „Przedpole” / Wyd. Poznańskie 1986/. Wydał arkusze poetyckie „Wersja ostateczna” – ( Drzewo 1986), „Opis walki” ( MOK Gniezno 1989) i tomik „Regalia” - (Galeria Autorska, Bydgoszcz 2005), za który otrzymał nagrodę Strzała Łuczniczki (2005) za najlepszą książkę roku w Bydgoszczy. W latach 80. związany z NGP Drzewo. Laureat nagrody głównej w konkursie poetyckim im. A. i S. Babińskich (1990). Wyróżniony nagrodą Srebrna Śliwka ( Wrzesiński twórca roku 2007). W 2022 wydał tom „Zaległe terminy” (Galeria Autorska, Bydgoszcz).
(…) wiersze Krzysztofa Grzechowiaka, pomimo minorowego nastroju, nie są skargami, lamentacjami, jeremiadami. Są to utwory na swój sposób konfesyjne, ale zarazem analityczne i demaskatorskie. Pojedynczy przypadek jest w nich rozpatrywany jako przejaw ogólniejszej reguły, jako egzemplifikacja wielu podobnych egzystencjalnych wersji i wariantów. I właśnie umiejętność uogólnienia na szczególe, wpisywanie indywidualnej sytuacji w literackie i kulturowe konteksty (syn marnotrawny, zdetronizowany władca, pustynia rzeczywistości) decydują o tym, że wiersze Krzysztofa Grzechowiaka stanowią przekaz: wyrazisty, wiarygodny, przekonujący.
Grzegorz Kociuba
(…) Grzechowiak - potrafi umieszczać w wierszu liczne furtki otwierające kolejne znaczenia. Paradoksalnie, poezja tego, który nie opisze świata, jest wybitnie opisowa i czepia się szczegółów jak bluszcz, wijąc się niekiedy w wyszukanych metaforach. To poezja stojąca po stronie rozumu, napis złożony z kamyków, które przez długie obracanie w ustach straciły ostre krawędzie, ale nie straciły wagi. Spójny, przemyślany tom. Zrozumiałe, niełatwe wiersze. (…)
Jarosław Jakubowski
(…) Wiersze Grzechowiaka są sumiennym i treściwym sprawozdaniem duchowym poety, który dostrzega - na dalekim co prawda jeszcze horyzoncie - zbliżający się kres swej ziemskiej wędrówki i w przejmujący sposób w misternych lirycznych zapisach dzieli się z czytelnikami swoimi refleksjami i odczuciami, wiążącymi się z przebytą przez poetę w jego życiu "drogą" , drogą, która z przodu "schodzi w dół / i nie ma pocieszenia". Jest to poezja bardzo opanowana, wyważona, niestroniąca od nawiązań do fraz tradycyjnej liryki (…)
Mieczysław Orski
(…) Poezja Grzechowiaka jest niejednoznaczna. Z jednej strony ukazuje ona człowieka ponowoczesnego pogrążonego w „aksjologicznej mgle”, z drugiej zaś strony można ją rozumieć jako zachętę do „pójścia dalej”, tzn. przedarcia się przez nihilizm, pesymizm i sceptycyzm, ku nowemu, by tak rzec, zmartwychwstałemu człowieczeństwu, w którym trwoga przed śmiercią nie jest ostatnim słowem.
Grzegorz J. Grzmot-Bilski
(…)Wrzesiński poeta jawi się jako uważny obserwator przemian zachodzących we współczesnym świecie. To świat post mortem Dei. Grzechowiak dostrzega, że człowieka głęboko dotyka samotność, brak sensu, poczucie wyalienowania. Temu wszystkiemu towarzyszy upadek wspólnoty, zanik więzi duchowych. Ludzie odchodzą od wartości. Poeta dobrze wychwytuje nastroje zagubionego człowieka, który coraz bardziej zachowuje się irracjonalnie.
Bartłomiej Siwiec
Nie mogę, bo nie potrafię, a może tak naprawdę nie chcę uwolnić się, oddalić od tych poruszających wierszy. Krzysztof Grzechowiak niczego nie wymyśla, nie kombinuje i nie mizdrzy się do posługujących się w gruncie rzeczy nudnymi schematami interpretatorów czy krytyków. "Zaległe terminy" są świadectwem artystycznej dojrzałości, która objawia się także tym, iż Grzechowiak nie zabiega o akceptację takich czy innych "salonowych" środowisk, do niczego co chwilowe nie aspiruje. Doświadczenie samotności, świadomość nieuniknionego kresu bez rozpaczy, ale i cichy, łagodny bunt, dobijanie się o prawo do trwałego ocalenia noszonej w sobie jedyności to znaki rozpoznawcze tego świetnego tomu.
Maciej Krzyżan
(…) Pesymizm i brak złudzeń idą tu w parze z wiernością staremu kodowi kulturowemu, który jest już ostatnim antidotum na „truciznę czasów”. Katastrofa cywilizacyjna dzieje się codziennie, na naszych oczach i nic jej nie zatrzyma, a jedyne co możemy, to do końca trzymać się dzieł dawnych mistrzów, poprawnej składni, zasad logiki – zdaje się mówić poeta.
Podczas gdy w „Regaliach” Grzechowiak kreował podmiot poetycki na Beckettowsko-Różewiczowskiego króla cywilizacyjnego wysypiska, to „Zaległe terminy” są już aktem abdykacji nawet i z tego wątpliwego przecież zaszczytu. Zostaje naga egzystencja, w której gdzieś głęboko przetrwały jeszcze ostatki esencji. Tu stawką jest już wyłącznie sama poezja, poeta zaś odmawia udziału w jakichkolwiek wyścigach, zmaganiach „o miano”, odchodzi „na koniec przekornie: pokazując język”. W tym dwuznacznym sformułowaniu mieści się i artystyczna wolność, i – całkiem na poważnie – poetycki testament.
Jarosław Jakubowski
12.11.2026, godz. 18.00 – otwarcie wystawy pt.„Błysk pamięci – fotograficzny portret Marcelego Bacciarellego (1939–1996)”– w 30. rocznicę śmierci krytyka.
Marceli Witold Bacciarelli (1939-1996), znany i ceniony bydgoski i ogólnopolski krytyk sztuki, publicysta kulturalny, dziennikarz prasowy. Potomek malarza, m.in. portrecisty króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Marcello Bacciarellego (1731 Rzym – 1818 Warszawa). Urodzony 16 września 1939 r. w bombardowanej Warszawie, jak często podkreślał – jeszcze wolnej. Od 1952 roku mieszkał z rodziną w Bydgoszczy. Absolwent I LO (1958). Po maturze studiował budowę maszyn na Politechnice Gdańskiej. Pracując już jako dziennikarz studiował eksternistycznie historię sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz zaocznie dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1963-1965 pracował początkowo jako kreślarz w Wojskowym Biurze Projektów w Bydgoszczy, jednocześnie podjął współpracę z redakcją “Gazety Pomorskiej” pisząc recenzje plastyczne. W latach 1965-1969 pracował jako dziennikarz w tej redakcji, skierowany do “obsługi” imprez gminnych. Następnie był “wolnym strzelcem” publikując w czasopismach ogólnopolskich artykuły publicystyczne o sztuce. W latach 1973-1990 pracował jako publicysta w redakcji tygodnika społeczno-politycznego “Fakty i Myśli”, później przekształconego w “Fakty”. Tygodnik rozwiązano w 1990 r. Od 1991 aż do śmierci w 1996 r. był zatrudniony w “Ilustrowanym Kurierze Polskim”, jako redaktor techniczny, krótko kierownik działu miejskiego, publicysta i felietonista (m.in. “Meanderki”, “Gospodarka głupcze”).
Od czerwca 1973 roku był aktywnym członkiem polskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki (AICA, Association International des Critiques d`Art, działającej pod patronatem UNESCO), z ramienia której uczestniczył w zagranicznych kongresach sztuki w Sztokholmie, Berlinie i Helsinkach. Brał także udział w festiwalu sztuki “Documenta” w Kassel. Jako krytyk sztuki był autorem wystaw z cyklu “Krytycy sztuki prezentują” w wielu ośrodkach w kraju, również wystaw Związku Polskich Artystów Plastyków i BWA, autorem licznych tekstów w katalogach wystaw i opracowań dotyczących plastyki regionu. W głównym nurcie jego zainteresowań była plastyka współczesna i fotografia. Publikował w prasie lokalnej (“Gazeta Pomorska”, “Fakty i Myśli”, “Fakty”, “Ilustrowany Kurier Polski”) i ogólnopolskiej, m.in. w “Odrze”, “Nurcie”, “Fotografii”, “Sztuce Polskiej””, ,“Współczesności”, “Sztandarze Młodych”, “Politechniku”. Był również członkiem Stowarzyszenia “Kuźnica” w Krakowie.
W młodości był działaczem ruchu Dyskusyjnych Klubów Filmowych, prelegentem w bydgoskim DKF “Rondo”. Uczestniczył w międzynarodowym kongresie ruchu DKF w Cheb w Czechosłowacji.
Jako meloman żywo interesował się jazzem i muzyką tzw. poważną, szczególnie współczesną. Uczestniczył systematycznie w koncertach i festiwalach muzycznych Filharmonii Pomorskiej, koncertach jazzowych, jeździł do Warszawy na “Warszawską Jesień” oraz na festiwale jazzowe “Jazz Jamboree” i do Wrocławia na “Jazz nad Odrą”. W latach 80. XX w. na prośbę dyrektora Filharmonii Pomorskiej Andrzeja Szwalbe napisał tekst do katalogu 4 gobelinów Tadeusza Brzozowskiego “Kwartet zapustny”, wiszącego w kuluarach sali koncertowej – tekst o związkach muzyki z plastyką. Zgromadził bogatą bibliotekę i fonotekę. W domu pozostała kolekcja ok. 500 płyt analogowych i ok. 100 płyt CD z utworami m.in. Bacha, Beethovena, Haydna, Händla, Vivaldiego, Palestriny, Mozarta, Rossiniego, Czajkowskiego, Góreckiego, a także Milesa Davisa, Jana Garbarka, Keitha Jarreta, Lestera Younga, Ray Charlsa, Pata Metheny, Crisa Corea ... W domu zawsze rozbrzmiewała muzyka. W czasie choroby słuchał przede wszystkim Bethovena, głównie IX Symfonii oraz Leonarda Cohena. Do ostatnich dni przed śmiercią czytał “Jazz Forum”.
W młodości uprawiał turystykę pieszą i samochodową, był działaczem PTTK, m.in. członkiem komisji turystyki młodzieżowej Zarządu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. Organizował rajdy dla młodzieży w regionie Krajny. Miał na koncie kilka tysięcy przewędrowanych kilometrów w górach (głównie w ukochanych Tatrach, a także Beskidach i Bieszczadach), Pomorzu, Wielkopolsce i nad morzem. Był przewodnikiem turystyki pieszej i górskiej. Wyprawy samochodowe zawiodły go do Czechosłowacji, na Węgry, do Bułgarii, na Litwę, do NRD, Jugosławii. Odwiedził także turystycznie Włochy (Rzym, Sardynia) i Hiszpanię (Madryt). Wszędzie interesował się architekturę i przede wszystkim zwiedzał muzea i galerie sztuki.
Za działalność jako krytyk sztuki otrzymał główną nagrodę sekcji krytyki i upowszechniania plastyki Klubu Publicystyki Kulturalnej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich “Złocisty Jantar 89” za tekst na konkursie fotografii artystycznej. Odznaczony Srebrnym (1978) i Złotym Krzyżem Zasługi (1983) , Srebrną Odznaką PTTK (1969), odznaką “Zasłużony działacz kultury” (1976), odznaką honorową “Za szczególne zasługi dla rozwoju woj. bydgoskiego” i innymi.
Pod dwuletniej walce z nowotworem płuc zmarł 1 kwietnia 1996 roku. Pochowany na Cmentarzu Nowofarnym przy ul. Artyleryjskiej w Bydgoszczy.
K.R.-B.
* * *
Krytyk sztuki według mnie, to nie przedstawiciel którejś ze specjalności prawniczych: nie sędzia ferujący wyroki, nie oskarżający prokurator i nie obrońca. Krytyk sztuki to także nie profesor wyższej uczelni, któremu „student” - artysta przynosi „indeks” – wystawę, a on mu tam wpisuje „zaliczenie” lub „nie zaliczone”. To też nie ktoś rozdający „cenzurki”. Wiem, że takie modele krytyki istnieją, wiem też, że to powszechny schemat krytyka dla wielu artystów. Ale ja z takim rozumieniem krytyka staram się walczyć.
Kto to jest więc krytyk sztuki? Według mnie jest to taki sam odbiorca, jak inni, tym się jednak od wielu różni, że łatwiej potrafi wyartykułować doznania związane ze sztuką i że potrafi to wyrazić pięknymi słowami. Jest to więc ktoś, kto ma talent interesującego przekładania obrazów na słowa. Lub mówiąc inaczej – znaków ikonicznych na znaki semantyczne.
Kto dał krytykowi prawo oceniania innych? Nikt! Ale też nie o ocenę dzieł chodzi, bo sztuka to również ujawnianie swojej postawy jako człowieka – każdy zaś ma prawo oceniać każdego. Rozmowa (jeśli to tak można nazwać) krytyka i artysty winna być dialogiem (jeśli trzeba – sporem) światopoglądów, postaw, intelektualnych orientacji.
Po co istnieje krytyka? Ponieważ są ludzie, którzy czują wewnętrzną potrzebę werbalizowania własnych odczuć wobec sztuki i których konstatacje warte są przekazania innym… I jeszcze dlatego, może przede wszystkim dlatego, że istnieją także ludzie, którzy czują wewnętrzną potrzebę przeczytania czyichś wyznań na temat sztuki. Że tacy ludzie istnieją i że będą istnieć – nie wątpię. Ilu ich jest? Skąd ja mogę wiedzieć, ale potrzeby choćby tysiąca osób też są potrzebami społecznymi.
Marceli Bacciarelli
_____________________
Kalendarz wydarzeń odbywających się w Bydgoszczy miej zawsze pod ręką dzięki aplikacji mobilnej (Android i iOS).
______________________
Informacje o wydarzeniach przesyłajcie na adres wydarzenia@visitbydgoszcz.pl
______________________
Bydgoskie Centrum Informacji nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek zmiany miejsc, godzin i dat wydarzeń.
Strona wydarzenia na www.visitbydgoszcz.pl














Zapraszamy na oficjalny portal turystyczny Bydgoszczy
















